- Świetnie. Dziękuję, Winstonie.

człowiek zdobył wzory mojego pisma i najwyraźniej dobrze się spisał.
- Mig... - wymamrotał prywatny detektyw. - Głupi sukinsyn... Migdały...
Wreszcie gra warta ryzyka. I dobrze, bo jeśli o niego chodziło, nie zamierzał już więcej
uciąć.
– Bethie jest dobrą matką – powiedział w końcu. – Zawsze wspaniale opiekowała się
w Wirginii. Liczne czarno-białe zdjęcia de Beersa w towarzystwie
Cholera! Poderwała się, zrzucając z siebie pościel. Wiedziała, kto dzwonił.
Becky spuściła wzrok.
mówił o swoim ojcu. Właściwie o matce też w ogóle nie wspominał. Może
– A więc – zaczęła, nie odrywając wzroku od obu mężczyzn – rano spotkałam się w
Rainie pomyślała, że to niedorzeczne. Przecież wszyscy ruszali się tak szybko, jak tylko
- Mogłam go jeszcze nie poznać - powiedziała powoli Kimberly. - To
spojrzeniu – to czego wicedyrektorka nie chciała powiedzieć na głos, to, z czym będą się
- Wszystko będzie dobrze, Kimmy - wymamrotał. - Obiecuję ci: wszystko

pani pełne prawo do podejrzliwości, ale ta sprawa

208
O Boże, Rainie.
Tennessee. Zginęły wtedy dwie osoby, a jedna została ranna. Mała mieścina, licząca zaledwie

– Więc tędy uciekł – oznajmił triumfalnie Sanders. – Szybko, niech ktoś sprowadzi psy.


nigdy nie odezwała do własnej córki. I miałaby rację,
Shipley wstała i pochyliła się niżej nad karteczką,

sądowy?

- Dziękuję - powiedział Nik. - Ja już wychodzę.
- To przecież nie potrwa długo - przekonywała
chory - wyjaśnił ojciec naturalnym, rzeczowym